Idzie góral z rogiem

Śląskie świąteczne zwyczaje

Rokrocznie dzięki skansenowi w Chorzowie mamy okazję przyglądnąć się z bliska tradycją Bożego Narodzenia na Śląsku. W szczególności region śląskich Beskidów obfituje w niezwykłe tradycje świąteczne i noworoczne. Podczas trwania całego wydarzenia można spróbować wodzionki- tradycyjnej śląskiej zupy czy makówki. Dla chętnych jest też opcja warsztatów z pradziada choinki czyli pajączków zawieszanych pod sufitem. Te ozdoby można też stworzyć w mniejszej wersji z słomy, bibułek czy kłosów zbóż.

Tradycyjne ozdoby ze słomy i bibuły

kulista wersja pajączka

 

Jednak prawdziwym gwoździem programu są żywi górale, którzy prezentują swój folklor. Z Żywca przyjechała grupa Jukacy. To jest żywiecka grupa dziadów  noworocznych. Pierwszego stycznia każdego roku o 5:00 odbywa się msza dziadowa. Jukace później przechodzą orszakiem przez miasto głośno walą biczami i wypędzają stary rok.

W Zwardoniu urzęduje barwna grupa kolędnicza. Co roku w dniu Bożego Narodzenia cała grupa przechodzi przez wieś i śpiewa kolędy i tańczy. W tym całym wesołym pochodzie możemy znaleść: Meksykanina, diabła, śmierć, kominiarza,  babcię, coś w rodzaju zmutowanego lajkonika i oczywiście całą orkiestrę.  Kolorowe wstążki bibuły wirują  wokół tańczących koników. Orkiestra dmie w roki, gra na bębnie i akordeonie. Diabeł co chwila atakuje kogoś widłami i wrzeszczy „Do piekła!!!”. Takie uroki i niesamowite tradycje polskich Beskidów. Cieszy to, że w gronie kolędników są głównie ludzie młodzi.

Barwne tańce

Nawet ksiądz się z kolędnikami zabrał

gra na akordeonie