PRZEHYBA- grudniowe wejście

Przehyba to szczyt w paśmie Radziejowej położony w  Beskidzie Sądeckim. Wysokość to 1175m.  Bardzo oryginalną  nazwę góra zawdzięcza Rusinom, którzy zmienili pierwotną słowacką nazwę. Na Przehybe można wejść od różnych stron:

Piesze szlaki turystyczne:

 czerwony Główny Szlak Beskidzki na odcinku z Rytra do Krościenka:

  • z Rytra 5.25 h ( 4.50 h), z Radziejowej 1.15 h (z powrotem 1.30 h)
  • z Krościenka 4.35 h ( 3.50 h), z Dzwonkówki 2.10 h ( 1.50 h)

 niebieski Szczawnica – Przehyba – Rytro:

  • ze Szczawnicy 3 h ( 2.25 h)
  • z Rytra 3.50 h ( 3.05 h)

 zielony Szczawnica – Gabańka – Przehyba – Jazowsko:

  • ze Szczawnicy 2.50 h ( 2.10 h)
  • z Jazowska 3.40 h ( 2.50 h)

 żółty Stary Sącz – Moszczenica Wyżna – Przehyba:

  • ze Starego Sącza 4.50 h ( 3.55 h), z Moszczenicy 3.10 h ( 2.25 h)

Ja wybrałem szlak od Rytra. Grudniowa pora to chyba nie najlepszy czas na ten szlak.

{VIDEO}

Widok na inne pasmo Beskidów

Jest dość trudny do przejścia i nie za bardzo przystosowany do masowych wycieczek pieszych. W wielu miejscach jest bardzo wąski, praktycznie całkowicie ziemny brak ścieżki wytyczonej przez kamienie. To w połączeniu z grudniową pluchą daje niezłe ślizgawisko i but, który przy każdym kroku ślizga się jak na maśle. Do tego jeszcze miejscami płaty lodu i naprawdę robi się cieżko.

Porządnie ubłocone buty!

Głazy w objęciach i uścisku korzenia

Beskid Sądecki to naprawdę urokliwe miejsce w południowej Polsce, odwiedzałem je już kilkukrotnie. Jednak właśnie widoki właśnie z trasy na Przehybe wydają się być najpiękniejsze. Piękne bukowe lasy, świerkowe tunele, strumień i otwarte przestrzenie na szczycie. Wszystko skumulowane co najpiękniejsze na jednym szlaku. Piękne rozległe panoramy na obie strony gór, można nawet zobaczyć Tatry.

Piękny bukowy las na szlaku

strumień na początku szlaku

Po takim wysiłku i oglądaniu pięknych widoków przydało by się coś zjeść i dochodzimy do smutnych wniosków gdyż schronisko oceniam bardzo źle. Jakość jedzenia jest fatalna. Wszytko nie za bardzo świeże, pierogi najtańsze z dyskontu. Kulinarna gafa, co zrobić. To na szczęście tylko schronisko i tak nie zepsuje fenomenalnej przyrody (dużo porostów- jestem absolutnym fanem:)), pięknych widoków i czystego świeżego powietrza. Polecam i rekomenduję.