Co robić na HELU?

Co robić na Helu?

Hel, półwysep Helski. Dla niektórych początek Polski. Praktycznie zawsze zatrważająco długie korki tłumy ludzi. Mekka corocznych wyjazdów dużej liczby Polaków. Co ich tam przyciąga, że niektórzy wracają co roku przez wiele lat? Postanowiłem to sprawdzić…

Hel w kilka godzin.

Przedstawiam praktyczny przewodnik szybkie zwiedzanie Helu.

Przemieszczanie się

Na mierzeję dojechałem pociągiem regionalnym z Gdańska. Cała trasa zajmuje około 2.5 h wiec w sumie nie tak dużo. Podczas nawet krótkiego pobytu w Gdańsku nadal jest to dobra opcja na jednodniową wycieczkę. Warto przyjść na pociąg (zwłaszcza powrotny) odrobinę wcześniej aby zająć miejsce bo w powrotną stronę do Władysławowa wracałem na podłodze.

Po samym Helu oczywiście najlepiej porusza się jednośladem. Na nogach trudno będzie pokonać długie odległości a autem utkniecie w straszliwych korkach.

Ceny

Da się wyczuć, że Hel jest trochę droższy od reszty wybrzeża. Wypożyczenie roweru na cały dzień to bagatela 40zł! Dania obiadowe to około 1-3 zł zwyżki, 1l wody to około 2,5zł. Ceny muzeów akceptowalne.

Po tym wstępie czas na atrakcje

Zaznaczam nie będzie fokarium!

Top atrakcje na Helu (mapa)

1. Muzeum Rybołówstwa

Może dziwić nieco niestandardowa bryła budynku ale gdy powiem, że był to dawny kościół ewangelicki z XV wieku to wieża, mocno skośne daszki i strzeliste okna przestaną dziwić. Muzeum powstało w 1972r. I od tego czasu przekazuje niezwykła historię mierzei.

W muzeum znajdziemy gatunki ptaków czy innych zwierząt zamieszkujących Hel oraz wydobyte z morza pozostałości po pierwszych mieszkańcach piaszczystej kosy. Bardzo ciekawy fragment ekspozycji opowiada o samych początkach i genezie półwyspu. Tęgie głowy tego świata wysnuli kilka teorii i można tam porównać sobie każdą z nich.

Warto wspomnieć o wieży widokowej, która dostępna jest dla osób od lat 16, wejście w cenie biletu, jest winda a nie trzeba czekać w dużych kolejkach jak na latarnie.

2.Molo

Tuż koło muzeum zbudowano potężny pirs, umocniono betonowymi zaporami aby mógł uchronić miasteczko przed najcięższymi falami. Dalsza cześć to deptak, który wchodzi w skład mariny helskiej. To tutaj ciągną się stragany z pamiątkami czy smażalnie ryb i restauracje. Zawsze sporo spacerujących ludzi, niedaleko plaża i rejsy szybką łodzią motorową.

3. Latarnia morska

Helska latarnia znana jest przede wszystkim z ogromnych kolejek, aby kupić bilet trzeba odstać sporo u długim ogonku. Jak nie chciałem czekać, do mnie wystarczającą alternatywa jest wieża w muzeum rybołówstwa. A jeśli już ktoś chce wejść na 41m wieżę i zobaczyć gigantyczną soczewkę Fresnela z potężną 1000W żarówką to musi zarezerwować sobie odpowiednią liczbę czasu.

4. Cypel i pomosty

Kaszubi mawiają, że Hel to początek Polski, informują o tym liczne tablice przy wieździe do miasta. A początek lub koniec jak kto woli znajduje się na końcu mierzei- helskim cyplu. Podobno czasami udaje się spotkać dziką fokę. Mi się nie udało.

Wzdłuż całego cypla zbudowane wygodne pomosty, po których przechadzką się turyści. Może dla niektórych psuje to klimat znajdujących się po obu stronach malowniczych wydm z falującymi trawami i licznych niskich sosen. Niemniej przynajmniej kroki ludzie nie degradują nadwyrężonego środowiska.

5. Wraki

To chyba moja najlepsza atrakcja, którą odwiedziłem. Szukając tego miejsca trochę się na początku pogubiłem. Gdyż dookoła pełno zamkniętego terenu wojskowego ale w końcu dotarłem. Oniemiłem. Piękna plaża z bielutkim piaskiem. Nie było ani jednej osoby!

W oddali czerniały zatopione statki. Te zardzewiałe wraki to ORP Wicher II oraz ORP Grom II. Wyglądają niesamowicie na tle błękitnej wody. Niesamowita atrakcja, jedna z ciekawszych rzeczy jaką widziałem. Kawałek prawdziwej historii na dosłownie na wyciągnięcie ręki!

Zakończenie

Z pewnościom nie jest to lista kompletna. Narazie Hel jest u mnie bardzo wysoko w rankingu miejsc już odwiedzonych. Z pewnością tutaj wrócę i dopełnię listę o kolejne miejscowości mierzei.