Hastings

Oj tak! Hastings to miasto, które zdecydowanie warto odwiedzić aby poznać wakacyjny klimat Wielkiej Brytanii. Jest o czym pisać więc zaczynam i przedstawiam jedno z najciekawszych miejsc na Angielskim wybrzeżu. 

Ostanie mega wpisy z UK!

  1. Zamek

W Hastings są ruiny zamku, dawniej takie twierdze chroniły bezpieczeństwa na wybrzeżu a teraz można jest zwiedzać. W zamku jest muzeum gdzie można poznać dzieje miasteczka.

  1. Czarne Klify

Po Hastings polecam spacerować, to idealne miasto do podziwiania z licznych punktów widokowych. Czarne Klify są dość wyjątkowym miejscem bo wyróżnia się na tle całej Anglii. Klify nie są zbudowane z wapienia tylko twardszej skały i całe bloki odpadają z powierzchni skał tworząc rumowisko w morzu. Piękne miejsce. 

  1. Dziwne sklepy

To zdecydowanie coś odznaczającego się na tle innych miast. Ilość sklepów retro, pchlich jest ogromna! To miejsca prowadzone przez niezwykłych ludzi. Można tu znaleść wszystko. Stare lalki, doniczki, ubrania, płyty, rogi sarny. Te sklepy pełnią rolę atrakcji turystycznej i odkrywając zakamarki takich  miejsc można spędzić wiele, wiele czasu. 

  1. Owoce morza

Nie wiem czy wiesz ale Anglia to miejsce gdzie np. Hoduje się ostrygi.  W tym miasteczku jest mnóstwo owoców morza do wyboru i to w rozsądnych cenach. Można tu spróbować: ośmiorniczek, krewetek, węgorza czy kraba. Najlepsze ceny są w barach wzdłuż brzegu. 

  1. Muzeum Rybołówstwa 

Znajduję się ono po drodze do Czarnych klifów, a że wstęp jest bezpłatny to warto wstąpić i dowiedzieć się coś o morskich dziejach Hastings. W środku są okazy wypchanych zwierząt oraz statek, na który można wejść i spojrzeć do ładowni przez szklaną podłogę. 

  1. Muzeum sztuki nowoczesnej 

Budynek zachowany w tonacji otaczających go /net house/ czyli domków na sieci rybackie. Wewnątrz prezentowane są zbiory rzeźby i malarstwa nowoczesnego. Można trafić na naprawdę ciekawe wystawy czasowe. 

  1. Muzeum miasta Hastings

Najdalej położone miejsce na mojej trasie. Na nogach może być problem aby tam dojść, można skorzystać z autobusu- ok. 10min. To również darmowa instytucja. Byłem zaskoczony co znajduje się w środku. Oprócz całego rysu historycznego miasta mamy również możliwość poznanie biografii badaczy pochodzących z Hastings. Eksponaty pochodzą z czasów gdy na świecie było wiele białych plam i badacz mieli swoje pole do popisu. W zbiorach muzeum są inkaskie figurki, eskimoskie namioty czy nigerskie maski. 

  1. Kolejka na East Hill

To wręcz pocztówkowe miejsce, w klifie wykuto stromą pochylnię, po której jeżdżą wagoniki. Ja polecam skorzystać ze schodów wspinających się na te wzgórze. Po drodze mijałem wąziutkie przejścia, prawie ocierałem się o ściany domów i liczne miejsca z widokiem na morze i miasto. 

Wjazd wagonikiem: ok. 4 funty. 

  1. Port

Te port to jeden z najbardziej niezwykłych jakie miałem możliwość zwiedzać. Wszystkie statki „zacumowane są” na kamienistej plaży. Starzy rybacy naprawiają sieci, rozłupują kraby i śmieją się głośno z żartów Johna, siedząc na skrzynkach na kraby. Te skrzynki, pułapki na te skorupiaki tworzą prawdziwe labirynty ażurowych ścian. Bardzo cenię sobie takie miejsce gdzie turystyczna skorupka pęka i ukazuje się lokalność. 

  1. Okolice- też warte obejrzenia

W okolicy Hastings polecam miasteczko Rye LINK a po drodze do niego ruiny i muzeum Winchelsea. A w drugą stronę Brighton LINK i Battle z zamkiem. Zdecydowanie polecam wybrać się do tego miasteczka bo warto! Kto odmówi węgorza w galarecie?