Częstochowski blok

Jasna Góra i Jura rowerem

Bardzo lubię jednodniowe wycieczki, można łatwo i szybko poznać dane miejsce bez konieczności zaprzątania sobie głowy  noclegami i bagażem. Z pomocą przyszły wspaniałe koleje polskie. Wsiadłem na pokład i wio! Jasna Góra, lasy wrzosy i 50 km w nogach czy to możliwe? Jasne mówię z góry…

Częstochowa

Częstochowa pielgrzymkami stoi ale zaczniemy gdzieś indziej. W muzeum produkcji zapałek. Niezwykle intrygujące i ciekawe muzeum o przedmiocie tam małym a tak potrzebnym.

Matka Boska w muzeum zapałek

Poznałem tam cały proces produkcji od beli drewna do zapakowanego pudełka zapałek. Precyzja co do milimetra mile widziana. Historię tego unikatu na skalę Europejską poznawałem o dwójki ludzi z ogromną pasją i wolą odratowania fabryki- jak mówili nadzieje w was młodzi! W fabrycznych halach można oglądać zabytkowe maszyny 100% mechaniki zero elektroniki.

Zapałczany las

fornirowe płyty

Drugie śniadanie zjadłem w parku u stup klasztornego wzniesienia. Oaza pośrodku rozbieganego miasta. Kilka stawików z setkami (takie miałem wrażenie) ozdobnych karasi. Jak lokalni wrzucali kromki chleba to woda aż wrzała.

Jasna Góra

Klasztor zdobił na mnie mieszane wrażenie. Z jednej strony bardzo ładny i zadbany a z drugiej tłumy ludzi. W kaplica,  w której umieszczony  jest łaskami słynący obraz jest po prostu za mała. Pot, smród i zawodzenie w stu językach świata na pewno nie jest dobrem miejscem na przemyślenie pewnych spraw czy spokojną modlitwę.

Aby dojść do obrazu trzeba odstać swoje i przejść przez ściśle strzeżone wejście. Właściwa Bazylika jasnogórska jest ogromna! Bardzo pięknie zdobiona, malowidła i pozłacane ozdobne dodają jej podniosłej atmosfery.

Dawne województwo Częstochowskie to nie tylko same miasto, przenosimy się ok. 20km pociągiem od centrum i jesteśmy Korwinowie. To początek trasy do odkrywania Jury. Są też inne możliwości wydostania się z Częstochowy, trochę to skomplikowane dlatego umieszczam mapkę poniżej:

Jura aktywnie

Przez Jurę przeprowadzono wiele ścieżek rowerowych. W większości są to asfaltowe szosy czasami przechodzą w szutrowe leśne drogi. Ogólnie region bardzo rowerowy. Spotkałem wielu rowerzystów po drodze. O ironio w Olsztynie oraz w okolicznych wsiach nie ma wypożyczalni rowerów, dlatego targałem swój z Krakowa. Najbliższa wypożyczalnia jest w Myszkowie.

Droga w Wysokiej Lelowskiej

Olsztyn

Olsztyn to niewielka miejscowość na Jurze. Znana przede wszystkim z ruin zamku znajdującym się na wzgórzu. Historia zamku zaczyna się w 1306r. Z tamtego okresu pochodzą pierwsze wzmianki o warowni. Zamek był wielokrotnie plądrowany ale zniszczenia przez Szwedów spowodowały, że   Już nigdy nie wrócił do świetności.

Potem już chłopi stopniowo rozbierali zamek na budulec do swoich domów. Teraz to już tylko kupa kamieni. Oraz dwie wieże na, które trzeba osobno płacić za wstęp, bilet na zamek to koszt 4zł. Kilka kilometrów od centrum miasteczka utworzono rezerwat „Sokole Góry” z pięknymi wapiennymi ostańcami.  Najwyższy szczyt ma krzyż podobnie jak giewont.

Żarki

Żarki od Olsztyna dzieli ok. 20km, przejechałem to rowerem. Praktyczny brak samochodów, piękne lasy i rozległe łąki. W mieści jest sporo ciekawych rzeczy do zobaczenia. W ścisłym centrum utytułowano mały ryneczek z fontanną i kościół. Kolejną ciekawą rzeczą jest stary kirkut żydowski. Jeden z największych na tych terenach. Więcej o tym cmentarzu mówię w filmie:

vlog

Warto wspomnieć, że na terenie tego kirkutu są wyjątkowe żeliwne macewy a oprócz tego pełno kamiennych, bardzo starych i pięknych płyt. Miejsce spoczynku wyznawców judaizmu  emanuje energią  i wewnętrznym spokojem. Piękny kawałek historii.

Ostatnio miałem okazję podróżować po Jurze Krakowsko- Częstochowskiej. Odkryłem mała miejscowość #żarki. Mała ale bardzo…

Opublikowany przez Timothy Travel Piątek, 28 września 2018

Nasza kolejna lokacja to kamienne stodoły znajdujące się na tyłach obecnego placu targowego. Na bazarze odbywającym się w środę i sobotę można kupić tatarczok czyli tradycyjny chleb gryczany na  zakwasie. Stodoły zbudowano z popularnego tutaj budulca- skały wapiennej. Przez prześwity między deskami bramy widać i czuć skład siana. A belka ryglowa zamknięta stalową obejmą. Piękny widok.

To już niestety koniec przygód na ziemi częstochowskiej. Dla mnie to wspaniałe miejsce w Polsce na aktywny wypoczynek. Zerknij na inne wpisy z niesamowitych miejsc: